Weekend z dzieckiem zwykle zaczyna się od jednej myśli: dość betonu, ruchu i czterech ścian mieszkania. Niecałe pół godziny od centrum Warszawy, w Chlebni, ten beton po prostu znika i zostaje 9 hektarów prywatnego, zamkniętego parku, po którym dziecko biega bez samochodów i bez tłumu. Pałac Wieniawskich daje rodzinom z miasta to, czego najbardziej im brakuje: przestrzeń, zieleń i ciszę, do których nie trzeba jechać przez pół Polski. To propozycja dla tych, którzy mieszkają w bloku i czują, że i dziecku, i im samym przyda się trochę trawy pod nogami.
Bo mieszkanie w mieście rzadko daje dziecku tyle przestrzeni i ruchu, ile naprawdę potrzebuje. Wyjazd za miasto na dwa dni rozładowuje energię nagromadzoną w bloku i pozwala odetchnąć całej rodzinie.
W tygodniu dziecko spędza większość czasu między mieszkaniem, przedszkolem a placem zabaw wciśniętym między bloki. Po kilku takich dniach robi się rozdrażnione, a Wy zmęczeni pilnowaniem, żeby nie hałasowało sąsiadom. Weekend bez miasta przerywa ten rytm: jest gdzie biegać, krzyczeć i nikomu nie przeszkadzać, bo dookoła jest tylko park.
Z centrum Warszawy do Chlebni dojedziecie w około 25 minut trasą S8 lub A2. Zmiana jest natychmiastowa: zostawiacie ruch i zabudowę, a za bramą zaczyna się rozległy park krajobrazowy.
Nie musicie planować dalekiej wyprawy ani brać urlopu, żeby poczuć, że jesteście gdzie indziej. Wyjeżdżacie po pracy w piątek, mijacie ostatnie bloki i wjeżdżacie przez bramę prosto między drzewa. Ten kontrast działa od pierwszej minuty, zwłaszcza na dziecko, które chwilę wcześniej siedziało w foteliku w korku.
Dla dziecka mieszkającego w bloku prywatny park to przestrzeń, jakiej nie ma na co dzień. Może biegać, gdzie chce, bez samochodów, bez „ciszej" i bez czekania na wolną huśtawkę.
Maluch, który w mieście porusza się głównie za rękę, tutaj po prostu rusza przed siebie przez trawę. Plac zabaw z huśtawkami i drabinkami, trampolina i rowery elektryczne są na miejscu, ale często wystarcza sama otwarta przestrzeń, żeby dziecko zajęło się sobą na długo. Wieczorem nie trzeba go namawiać do snu, bo cały dzień było w ruchu na świeżym powietrzu.
Zamiast spalin i hałasu ulicy dostajecie powietrze i ciszę zamkniętego parku. Brak ruchu samochodowego między domkami oznacza, że dziecko chodzi i biega bez Waszego nieustannego pilnowania.
Po dniu w mieście różnicę czuć od razu: zamiast okien wychodzących na ulicę macie duże przeszklenia z widokiem na drzewa. Rano otwieracie domek i dziecko wybiega prosto na trawę, a nie na klatkę schodową. To właśnie ta codzienna drobnostka bywa największą ulgą dla rodzin z miasta.
Nocleg tak blisko centrum ma jedną dużą zaletę: nie jest jednorazową wyprawą. Skoro dojazd zajmuje mniej niż pół godziny, wyjazd z dziećmi za miasto można powtarzać, kiedy tylko dopadnie Was zmęczenie betonem.
Domki są czynne przez cały rok, ogrzewane latem i zimą, więc wyjazd nie jest zarezerwowany wyłącznie na ciepłe miesiące. Możecie przyjechać na jedną noc zimą, na cały weekend wiosną i za każdym razem wrócić do domu bez długiej trasy. Dla wielu rodzin staje się to stałym sposobem na złapanie oddechu, a nie wydarzeniem raz w roku. Sporo rodzin z Ursynowa i Wilanowa wpada tu właśnie na jedną, spontaniczną noc w środku tygodnia - sama bliskość zmienia charakter takiego wyjazdu z "wakacji" w zwykły element weekendu.
Przede wszystkim swobody i kontaktu z naturą. W mieście dziecko rzadko dotyka ziemi, rzadko widzi gwiazdy i prawie nigdy nie biega bez „uważaj na samochód", a tutaj to po prostu codzienność weekendu z dzieckiem pod Warszawą.
Dla wielu dzieci z bloku zwykłe rzeczy są tu nowością: trawa pod stopami, patyki i szyszki do zbierania, ptaki słyszane z tarasu zamiast klaksonów. Wieczorem, gdy w mieście niebo jest pomarańczowe od latarni, nad parkiem widać gwiazdy.
Około 25 minut z centrum trasą S8 lub A2. To na tyle blisko, że ucieczka z miasta opłaca się nawet na jedną noc.
Tak. Sama zmiana otoczenia z miejskiego na zielone robi różnicę, a dziecko po dniu w ruchu na świeżym powietrzu zwykle lepiej śpi.
Cena zależy od terminu i liczby nocy. Aktualną dostępność sprawdzicie bezpośrednio na stronie albo pisząc do nas z konkretną datą.
Dla dziecka z bloku sama przestrzeń bywa największą atrakcją. Do tego dochodzą plac zabaw, trampolina, rowery elektryczne i cały park do biegania.
Zabawa przenosi się do sali kominkowej z grami planszowymi i bilardem, a domek jest ciepły i klimatyzowany.
Tak. Śniadania i posiłki przygotowujemy ze świeżych, lokalnych produktów, a latem dzieci dostają do śniadania lody.
Tak. To zamknięty park z wjazdem przez bramę, bez przypadkowych osób z zewnątrz i bez ruchu aut między domkami.
Tak. Domki są ogrzewane i klimatyzowane, więc wyjazd sprawdza się tak samo zimą, jak latem.
Jeśli chcesz sprawdzić wolne terminy albo dopytać o szczegóły weekendu za miastem, napisz do nas albo zarezerwuj domek bezpośrednio na stronie.